Siedem chudych lat dla klientów banków

Dodany: 2016-02-29

Takiego splotu niekorzystnych tendencji klienci banków nie doświadczyli od bardzo dawna. Mimo iż wydawało się, że osiągnęliśmy już dno, to oprocentowanie depozytów wciąż spada. Rosną za to opłaty za usługi bankowe oraz koszty zaciągnięcia kredytu.

 

Dla osób oszczędzających w polskich bankach zaczyna się właśnie siódmy rok z rzędu spadającego oprocentowania. Dla wielu klientów przyzwyczajonych do wysokich odsetek to, że od początku 2009 roku średnie oprocentowanie lokat spadło z ponad 6% rocznie do 1,9% rocznie i nadal się obniża, to olbrzymi szok.

 

Zarabiaj na swoich oszczędnościach

 

Co ważne, o ile podwyżki opłat za usługi bankowe wywołują powszechne oburzenie (na początku lutego prezesi polskich banków musieli się stawić przed sejmową Komisją Finansów Publicznych i tłumaczyć z nowych cenników), o tyle niekorzystne zmiany dotykające powierzających oszczędności systemowi bankowemu przechodzą właściwie bez echa.

 

Tymczasem depozyty bankowe to ponad połowa wszystkich oszczędności Polaków oraz najprostsza i najbezpieczniejsza forma lokowania nadwyżek finansowych. Jeśli ktoś dysponuje kapitałem w wysokości 200 tysięcy złotych i polega na dochodzie z odsetek, mógł w 2009 roku liczyć na wpływ w wysokości ok. 12 tysięcy złotych brutto w skali roku. Dzisiaj to mniej niż 4 tysiące złotych brutto. Różnica jest dramatyczna. Na dodatek, banki wydają się jeszcze mocniej niż kiedyś promować dobrymi warunkami wyłącznie nowych klientów (jednorazowo i dla małych kwot) oraz ograniczać sumy, dla których obowiązuje atrakcyjne oprocentowanie (np. do kilku–kilkunastu tysięcy złotych). 

 

Marże kredytów w górę

 

Jeszcze w lutym 2012 roku w Banku Zachodnim WBK można było zaciągnąć kredyt hipoteczny z marżą na poziomie 1 punktu procentowego. Cztery lata później w umowie klienta znajdzie się marża o 70% wyższa, czyli wynosząca ok. 1,7 punktu procentowego. Zresztą w obu okresach BZ WBK oferował jedne z niższych marż kredytu hipotecznego na rynku. W niektórych bankach (np. Banku Pekao, mBanku czy Getin Banku) przekracza ona w tej chwili zdecydowanie 2 punkty procentowe. Jeszcze cztery lata temu bank, który oferował kredyt hipoteczny z marżą ponad 1,5 punktu procentowego uznany byłby za bardzo drogi.

 

Ironia polega na tym, że tych bardzo ważnych podwyżek na razie tak mocno nie widać. Druga część oprocentowania kredytu hipotecznego, czyli zmienna stopa procentowa WIBOR, jest w tej chwili rekordowo niska i amortyzuje podwyżki marży (stałej przez całą umowę). Negatywne konsekwencje ostatnich podwyżek kredytobiorcy odczują w przyszłości, gdy WIBOR wzrośnie, a marża pozostanie na stosunkowo wysokim poziomie.

 

Kreatywne opłaty

 

W cyklu podwyżek opłat za usługi bankowe jesteśmy od kilkunastu miesięcy. Niekorzystne dla klientów nowości do tabeli opłat i prowizji wprowadziły między innymi Alior Bank, Bank Zachodni WBK, ING Bank Śląski, Deutsche Bank, PKO BP oraz mBank. Wiele z nich ma kreatywną formę i może wywoływać wrażenie, że nic się właściwie nie stało.

 

Na przykład od 29 stycznia tego roku ING Bank Śląski pobiera opłatę w wysokości 2,5 zł za wypłaty z bankomatów. Posiadacze Konta Direct nie zapłacą za wypłatę gotówki tylko z urządzeń własnych banku oraz bankomatów Planet Cash. W przypadku bankomatów należących do pozostałych sieci (bankowych i pozabankowych) darmowa jest tylko jedna wypłata w miesiącu (każda następna kosztuje – tak jak napisaliśmy powyżej – 2,5 zł).

 

Tabele opłat stają się coraz bardziej skomplikowane i to jest sposób bankowców na podwyższanie opłat. Usługi, które do tej pory były darmowe, łączone są z różnymi warunkami, wyjątkami czy obostrzeniami. Do niedawna standardem była darmowa karta płatnicza do konta – w tej chwili standardem jest konieczność wydania nią kilkuset złotych miesięcznie w transakcjach bezgotówkowych, żeby uniknąć opłaty. Dotyczy to nawet banków znanych z darmowości, np. T-Mobile Usługi Bankowe (który w 2015 r. wprowadził taki mechanizm), mBanku (który w 2015 r. podwyższył limit uprawniający do zwolnienia z opłaty do 300 zł) czy Deutsche Banku (w którego przypadku z opłaty za kartę zwalniają transakcje bezgotówkowe o wartości co najmniej 700 zł).

 

Lokata bankowa 4,1% na 3 mies.

 

Kiedy koniec tego trzęsienia ziemi?

 

Od dłuższego czasu sektor bankowy musi się dostosowywać do trudniejszej rzeczywistości. Dla klientów oznacza to niższe oprocentowanie depozytów, wyższe koszty kredytów oraz wyższe opłaty. Jak na razie nie widać końca tego trzęsienia ziemi.

Kalkuator Lokat